Mała i Szypska Fatra - maj 2022
Statystyki
Max wyskość |
Przewyższenia |
Ilość km |
Dzień |
Kopiska 1446m |
+/- 1109 |
15,8km |
1 dzień |
Sip 1153m |
+/- 772 |
10,7km |
2 dzień |
|
Relacja
Po równym roku przerwy od górskich wędrówek powróciłem w miejsca, które kocham najbardziej. Przez covidowe obostrzenia i wymagania szczepienne względem wyjazdów za granicę, siedziałem w domu i gnuśniałem. Kiedy tylko dowiedziałem się, że można jechać na Słowację, to uderzyłem doń w pierwszy możliwy, względnie pogodny weekend.
Na początku zaplanowałem coś innego niż wyszło. Nocleg zarezerwowałem w miejscowości Lubochna - położonej w dolinie Wagu w północnej części Wielkiej Fatry. Chciałem pierwszego dnia pójść na wielkofatrzański Klak a drugiego na małofatrzański Stoh. Wyszło tak, że pierwszego dnia poszedłem z Rieki przez wodospad i dolinę Sutovską do Chaty pod Chlebem i zapętliłem z powrotem do samochodu. Potem pozwiedzałem nieco Lubochnę. Na szlaku było dość mokro. Wyżej niemało jeszcze śniegu. Drugiego dnia m.in. za namową miejscowych, wybrałem się na Sip. Z doliny Wagu, ta zdałoby się niepozorna góra (1169m n.p.m.) prezentuje się bardzo zacnie. Pętlę nań wykonałem z wioski Stankovany. Pogoda była nieco lepsza niż wczoraj. Całość zrobiłem w około 5 godzin. Sam szczyt a w zasadzie szczyty (bo jest jeszcze "ukrzyżowany" Zadni Sip) jest/są bardzo fajne. Idzie się w końcowej fazie grzbietem z eksponowanymi co rusz na południe punktami widokowymi. Dla ciekawostki dodam, że Szypska Fatra należy do pasma Wielkiej Fatry a rezerwatem przyrody do Małej. Tyle z wypadu. Póki można - trzeba czym prędzej uderzyć znów na Słowację. 1 dzień
2 dzień
|
1 dzień2 dzień
| ||||








































