Na wypasie czyli: BYK W GALOPIE
  • indeks
  • Strona Główna
  • Menu
  • NEWS
  • Kontakt
  • WYPASY
  • Statystyki
  • Byczy Ekwipunek
  • O BYKU
  • BYCZE ZDOBYCZE
  • BLOG
  • Karkonosze i Kaczawskie

Tatry Wysokie - wrzesień 2018

Statystyki
Max wyskość
Przewyższenia
Ilość km
Jagnięcy szczyt
​2229m
+/- 1405m
20,6km

Relacja 

Po dwumiesięcznej górskiej przerwie, udało się nareszcie uskutecznić jednodniowy wypad.
Coś było wstępnie planowane, coś także wyszło spontanicznie.
A co konkretnie? Tatry. A dokładniej? Jagnięcy Szczyt.
Skład: Dwa Tomki, Przemek i Ja. 

Start przed czwartą. Na miejscu, przed Doliną Kieżmarską, jakoś po siódmej. Cóż, nie  mitrężąc w dobrych
humorach ruszyliśmy żółtym szlakiem wzdłuż Kieżmarskiej Białej Wody.
Im głębiej w dolinę, tym chętniej zaczęły ukazywać nam się ciekawe widoki.
Po prawej wschodnia część Tatr Bielskich, a po przodzie potężne Kieżmarskie Szczyty.
Szlak przyjemny, delikatnie pnący się do góry. 
Sam finał pierwszego etapu bajka!
Otoczenie Zielonego Stawu przepiękne.
Wokół rzeczywiście zieleniejącego się plesa, zachwyciły nas swoim majestatem słowackie giganty. 
Tam właśnie nacieszyliśmy oczy najbardziej, ponieważ niestety później, im wyżej weszliśmy tym z widocznością coraz gorzej.
W schronisku przerwa na kofolę z kija, oraz coś na ząb.
Drugi etap biegł dalej żółtym szlakiem, tyle że już dużo stromiej do góry.
Tym razem prowadził skalnymi schodami, pomiędzy Jastrzębią i Czerwoną Turnią, oraz Kozim Szczytem aż na samą grań. Po drodze kilka łańcuchów - dla ułatwienia lub utrudnienia ;-) wejścia i zejścia. 
Ostatni odcinek, to trasa wzdłuż grzbietu. Niestety pokonana już mleku.
Na Jagnięcym 2230m n.p.m. wylądowaliśmy niewiele po dwunastej. 
Tam posiłek, toast i nadzieja na to że coś zobaczymy. 
Coś zobaczyliśmy przez może dwie sekundy ;-) a potem zaczęło padać. 
W drodze powrotnej straciliśmy około pół godziny przez małą pomyłkę przy Kołowym Przechodzie, oraz korku na łańcuchach. 
Deszcz na szczęście ustał a w dolnych partiach Doliny Jagnięcej zrobiło się znów przyjemnie i widokowo. 
Gdy dotarliśmy ponownie do schroniska zaczęło ostro padać. 
W tym czasie posiłek, wodopój i chwila odpoczynku. 
Powrót do samochodu po własnych śladach Doliną Kieżmarską. 
​
Podsumowując:
Mimo braku widoków na szczycie, wycieczka bardzo udana.
Brak zapoznania się ze szczytową panoramą zrekompensowały widoki przy Zielonym Stawie.
Warunki niezłe. Deszczu niewiele.
​Szlak przyjemny, forma niezła, towarzystwo zacne.
Dzięki Panowie! 

Obraz

jagnięcy.gpx
File Size: 176 kb
File Type: gpx
Pobierz plik


Wspierane przez Stwórz własną unikalną stronę internetową przy użyciu konfigurowalnych szablonów.
  • indeks
  • Strona Główna
  • Menu
  • NEWS
  • Kontakt
  • WYPASY
  • Statystyki
  • Byczy Ekwipunek
  • O BYKU
  • BYCZE ZDOBYCZE
  • BLOG
  • Karkonosze i Kaczawskie