Gorce i Pieniny - listopad 2012
|
Statystyki
Relacja
Korzystając z pięknej pogody czyli listopada jaki mógłby być zawsze ;-) wybraliśmy się w składzie Michał, Adrian i ja, na jednodniówkę w Gorce i Pieniny.
Pętlę zaczęliśmy i skończyliśmy w Czorsztynie. Stamtąd ruszyliśmy niebieskim szlakiem na Lubań. Początkowo asfaltem, później już normalnie... ;-). Trasa całkiem przyjemna (tylko trochę kiepsko oznakowana). Na Lubaniu zlot emerytów. Ze szczytu skierowaliśmy się czerwonym GSB do Krościenka. W miasteczku zapodaliśmy obiad i zmieniliśmy pasmo na Pieniny. Trasa przebiegła najpierw żółtym tak jak na Trzy Korony (ten popularny szczyt odpuściliśmy ze względu na brak czasu) i dalej niebieskim na zachód w kierunku Czorsztyna. Ostatnie kilometry zrobiliśmy już w czołówkach. Małe podsumowanie. Pogoda znakomita na górskie wędrówki. Widoki średnie ale zadowalające (Tatry a w zasadzie odcinek od Łomnicy do Lodowego, cały czas cieszyły oczy). Towarzystwo bardzo zacne.
| |||||||||




















