Weekend w Górach Stołowych - maj 2021
Statystyki
Max wyskość |
Przewyższenia |
Ilość km |
Dzień |
Błędne Skały 843m |
+/- 759m |
19,8km |
2 dzień |
Schronisko na Szczelińcu 914m |
+/- 866 m |
25,5km |
3 dzień |
|
Relacja
Początkowo plany był na majówkę w Gorcach lub Beskidzie Wyspowym. Brzydka pogoda i inne okoliczności zniechęciły jednak do wyjazdu w tym terminie. Na szczęście udało się (w pewnym sensie spontanicznie) uderzyć w góry tydzień później. Ze względu na to, że Baca miał uczestniczyć w sztafecie górskiej po Górach Stołowych, skorzystałem z okazji i zabrałem się wraz z Nim. Do Kudowy Zdroju dotarliśmy w piątek wieczorem. W związku z powyższym ten dzień spożytkowany był tylko na zakwaterowanie i formalności związane z jutrzejszą sztafetą. W sobotę z samego rana Baca wystartował w pierwszym z trzech 25 kilometrowych etapów - z Kudowy do Karłowa. Po godzinie 9 odebrałem Go z mety (drużyna zajęła 3 miejsce) i wróciliśmy do Kudowy. Przed 11 ruszyłem tego dnia na szlak sam. Celem były nieodwiedzone jeszcze przeze mnie Błędne Skały. Z kwatery do wejścia "labiryntu" dotarłem czerwonym szlakiem około godziny 13. Samo clue programu nie zrobiło na mnie wielkiego wrażenia. Ot ciasne przesmyki skalne przy tłumie rozchichotanych turystów. Wolę przestrzeń i brak tłumów ;-). W drodze powrotnej skierowałem się na zielony i niebieski szlak do Pstrążnicy a dalej znów zielony przez Czermną i Parkową Górę do Kudowy. Ten etap podobał mi się dużo bardziej. Lubię ostatnimi czasy przechodzić przez klimatyczne wioski na górskich odludziach. Na kwaterę wróciłem coś około 17. Wieczorem zrobiłem jeszcze spacer po kurorcie i zakupy. W niedzielę rano zebraliśmy cały majdan i podjechaliśmy do Radkowa. Stamtąd uskuteczniliśmy pętlę - najpierw żółtym szlakiem przez Zalew Radkowski. Następnie weszliśmy niebieskim szlakiem pod Szczeliniec (któremu nie odpuściliśmy z wyjątkiem samego płatnego wierzchołka). Potem zeszliśmy do Karłowa. Chwila asfaltem na południe i dalej zielonym oraz żółtym szlakiem uderzyliśmy w kierunku Skalnych Grzybów. Kolory szlaków zmieniły się nam jeszcze na niebieskie, zielone, (pomylone czerwone), znów zielone i niebieskie ;-). Te ostatnie to końcowy etap pętli zakończonej pod samochodem. Fajny dzień i w końcu fantastyczna pogoda. Najładniejsze miejca tego dnia to chyba rejon Pielgrzyma i zejście w pobliżu Radkowskich Skał. Podsumowując: W oba dni zrobione 2 x po około 20 km. Pogoda dopisała. Nieodwiedzone zakamarki Gór Stołowych zostały odwiedzone. 2 dzień
3 dzień
|
| ||||































