Na wypasie czyli: BYK W GALOPIE
  • indeks
  • Strona Główna
  • Menu
  • NEWS
  • Kontakt
  • WYPASY
  • Statystyki
  • Byczy Ekwipunek
  • O BYKU
  • BYCZE ZDOBYCZE
  • BLOG
  • Rozsutec i Stoh

Mała Fatra - wrzesień 2026

Statystyki
Max wysyokość
Przewyższenia
Ilość km
Wielki Rozsutec - 1610m
+/- ok. 1700m
ok 17km
Relacja
W przedostatnią sobotę lata zabrałem się wraz z grupą na zorganizowaną wycieczkę w Małą Fatrę.
Plan marszu: Štefanová, Górne Diery, Medzirozsutce, Wielki Rozsutec, Medziholie i powrót do Štefanovej.
Czas operacyjny: 8:30-15:30.
Ja, jak to ja, postanowiłem przycisnąć na kopyta i sprawdzić, czy w przewidzianym przedziale uda się zrobić jakiś bonus.
Diery poszły gładko. Momentami trzeba było tylko poczekać na zmagających się z łańcuchami.
Bez zatrzymywania się na przełęczy pomiędzy Rozsutcami uderzyłem na większego z braci, czyli Wielki Rozsutec. Już solo.
Na szczycie zameldowałem się po dwóch godzinach od startu, czyli około 10:30. Tam zapadła decyzja o powiększeniu planowanej pętli o Stoh i Południowy Groń.
Jak dotąd z widokami było krucho, ale tu i ówdzie zaczęło przebijać się słońce.
Na Rozsutcu tylko ekspresowa sznitka i łyk kawy. Potem praktycznie zbiegłem na Medziholie i ruszyłem na Stoh. Odcinek pomiędzy Wielkim Rozsutcem a Stohem zajął około godziny i dwudziestu minut. Całkiem przyzwoicie.
Na Stohu warunki kopiuj-wklej jak na Rozsutcu. Kolejna kanapka, łyk kawy i w drogę.
Zejście ze Stoha było już mniej przyjemne. Błoto. Dużo błota. Barefooty może i są piekielnie wygodne, ale ich podeszwy zdecydowanie nie zostały stworzone do mokrej skały i rozjeżdżonej mazi.
Po niespełna kolejnej godzinie klepnąłem słupek na Południowym Groniu, po czym rozpocząłem zejście w kierunku schroniska.
Tam stromiznę na szczęście dało się całkiem skutecznie "zhakować" dobrze utrzymanymi zakosami.
W chacie chwila przerwy. Żarcie z plecaka i dwie lane kofole.
Ostatni odcinek to już całkiem komfortowe zejście do Štefanovej.
Pogoda robiła się coraz lepsza. Szkoda tylko, że na wysokościach zaczęło się przecierać dopiero pod koniec wycieczki.
Pod busem zameldowałem się o 14:30, czyli całość zamknąłem w sześciu godzinach.
Jak się później okazało, deadline przesunięto na 16:00, więc zapasu było aż nadto. Może nawet dobrze, że nie wiedziałem o tym wcześniej, bo kto wie... może pokusiłbym się jeszcze o Chleb i zjazd kolejką do Vrátnej.
​
Podsumowując:
Krywańska Mała Fatra jak zawsze piękna.
Forma dobra.
Bonus zaliczony.
Było byczo!

wielki_rozsutec_stoh.gpx
File Size: 137 kb
File Type: gpx
Pobierz plik


Byczy ekwipunek
Obraz

Czasówka poglądowa - nie włączyłem apki - moja trasa 6h.
Trasa: Štefanová – Štefanová | mapa-turystyczna.pl
Wspierane przez Stwórz własną unikalną stronę internetową przy użyciu konfigurowalnych szablonów.
  • indeks
  • Strona Główna
  • Menu
  • NEWS
  • Kontakt
  • WYPASY
  • Statystyki
  • Byczy Ekwipunek
  • O BYKU
  • BYCZE ZDOBYCZE
  • BLOG
  • Rozsutec i Stoh