Tatry Niżne - wrzesień 2022
Statystyki
Max wyskość |
Przewyższenia |
Ilość km |
Dzień |
Ohniste 1536m |
+/- 1313m |
21,1km |
1 dzień |
Poludnica 1548m |
+/- 936m |
10,5km |
2 dzień |
|
Relacja
Jednego z wrześniowych weekendów pojechałem wraz z Tomkiem w okolice Liptovskiego Mikulasa.
Pierwszego dnia wybraliśmy się na pętlę z Maluzinskiej Doliny na Ohniste. Rozpoczęliśmy asfaltem i dalej żółtym szlakiem przez kamieniołom Svidovo. Następnie ze Svidovskiego sedla weszliśmy na pod Ohnistom skąd odbiliśmy na właściwy szczyt - 1536m n.p.m i główną okoliczną atrakcję czyli skalne okno pod Ohnistem. Na to ostatnie trzeba było dotrzeć nieoznakowaną ścieżką. Wrażenia jak najbardziej pozytywne. Widoki niezłe - zwłaszcza na główną grań Tatr Niżnych. Po zwiedzeniu okolicy wróciliśmy znów na wcześniej wspomniany szczyt. Z niego ruszyliśmy na południe - cały czas już do samego końca zielonym szlakiem. Po drodze jeszcze jedna góra - Slema - 1515m n.p.m. i w dół do Michalovskiej Doliny. Całkiem sympatyczna około dwudziestokilometrowa pętla. Forma jednak nie dopisywała (coś łapało mnie przeziębienie i w myślach weryfikowałem plany na dzień drugi naszej wycieczki). Ponadto, do zmniejszenia pętli na dzień jutrzejszy przyczyniła się jeszcze mnogość rosnących grzybów. Decyzja następnego dnia rano mogła w związku z tym zapaść tylko jedna. Jakaś mała pętla i w drodze powrotnej grzybobranie. Nocleg mieliśmy w pensjonacie w miejscowości Zavazna Poruba. Z niej też można było uskutecznić pętlę na szczyt Południcy (żółtym szlakiem). Wierzchołek tej góry jest można powiedzieć dwuczęściowy. Predna Poludnica (z panoramą północną) i Poludnica 1548m n.p.m. (z panoramą południową). Bardzo tam fajnie. Idąc w górę namierzaliśmy miejsca gdzie w drodze powrotnej zaplanowaliśmy wycinkę rydzy. Tych bowiem grzybów rosło tam najwięcej. Nazbieraliśmy sporo. Wyszło w sumie chyba 11 słoików (robotę przywieźliśmy z gór mamie) :-). Pogoda w obu dniach bardzo dobra na górskie spacery. Bez deszczu, rześko i w miarę widokowo. Pułap chmur utrzymywał się od około 1800m n.p.m. wzwyż. Podsumowując: Udany wypad. Przeziębienie zostawiłem w górach. Baterie podładowane. Super, że zwiedziłem kolejne rejony tych rozległych gór. Jest tam naprawdę co robić. 2 dzień
|
| ||||
































