Pogórze Przedtatrzańskie, Magura Spiska, Pieniny Spiskie.
Statystyki
Max wysokość |
Przewyższenia |
Ilość km |
Dni |
Górków Wierch 1046m |
+/-240m |
3,6km |
1 dzień |
Magura Witowska 1232m |
+/- 555m +/- ok. 100m |
11km ok. 2km |
2dzień |
Dudasowski Wierch 1038m Kurasówka 1038m |
+/- 266m +/- 388m |
5,8km ok. 9km |
3 dzień |
|
Relacja
Zakończenie sezonu górskiego 2025 odbyło się na szeroko rozumianym Podtatrzu.
Zaplanowałem – dla siebie – kilka szczytów, celem uzupełnienia nowej Korony Gór Polskich oraz Diademu Gór Polskich, a także dla nas, czyli dla siebie i moich dziewczyn, odrobinę zimowego relaksu w Białce Tatrzańskiej. Prognozy pogody zwiastowały odwilż, chmury, a nawet deszcz. Na szczęście uwinęliśmy się na czas i zastaliśmy Białkę oraz okolicę białą i zimową. Odwilż jednak wisiała w powietrzu. Pierwszego dnia zaczęliśmy od sanek na nieczynnej jeszcze stacji narciarskiej Jurgów Ski. Stamtąd weszliśmy wszyscy na górną stację kolejki, a ja marszobiegiem zaliczyłem Górków Wiech – najwyższe wzniesienie polskiej części Magury Spiskiej. Zeszliśmy na dół już o zmroku. Reszta dnia to aklimatyzacja w hotelu: basen, sauna i oscypki z grilla. Drugiego dnia, po śniadaniu, pojechałem do Witowa. Stamtąd, spod stacji Witów Ski, ruszyłem najpierw drogą główną, a potem niebieskim szlakiem na Magurę Witowską. Szło się całkiem nieźle. Na Magurze zrobiło się chłodno i wietrznie. Ze szczytu zapętliłem poza szlakiem w kierunku górnej stacji kolejki. Im dalej w dzień, tym śnieg stawał się coraz cięższy i bardziej mokry. Do samochodu zszedłem wzdłuż wyciągu, korzystając z ubitych śladów pozostawionych przez skutery śnieżne. W drodze powrotnej do hotelu zaplanowałem jeszcze krótką wędrówkę na Bukowiński Wierch, wznoszący się między Czarnym Dunajcem a Rabą Wyżnią. Taka niepozorna górka, zaliczana do Diademu Gór Polskich, oferuje fantastyczne widoki. Śnieg był tam bardzo mokry, przez co szło się opornie. Reszta dnia to sanki z Hanią, ponownie basen i kilka sesji w saunie. Trzeciego dnia miało być słonecznie i najcieplej. Rano, na szczęście, lekko przymroziło, dzięki czemu pierwszy etap wędrówki z Łapszanki na Dudasowski Wierch i Kurasówkę szło się całkiem dobrze. Widoki stamtąd były przepotężne. Po zejściu do samochodu podjechałem jeszcze do Łapsz Niżnych, skąd, spod cmentarza parafialnego, ruszyłem żółtym szlakiem w Pieniny Spiskie. Widoki stamtąd zdecydowanie przewyższają te z Gorców. Na samym szczycie góry Żar – słabo. Wieża widokowa, bardziej przypominająca ambonę, nie oferowała zbyt wiele. Znacznie lepiej było w innych punktach trasy. Reszta dnia to „kopiuj-wklej” z dnia poprzedniego. W niedzielę – śniadanie, pakowanie, bawialnia dla Hani i powrót do domu. Podczas wszystkich opisanych górskich spacerów spotkałem na szlaku tylko raz grupkę czterech osób. Dla mnie bomba :-). Mimo to, o cztery osoby za dużo – bo mieli głośnik, z którego leciał jakiś hip hop. Sezon górski 2025 uważam za zamknięty – najlepszy dotychczas pod względem ilości dni w górach. 2 dzień
|
3 dzień
| ||||||||















































