Na wypasie czyli: BYK W GALOPIE
  • indeks
  • Strona Główna
  • Menu
  • NEWS
  • Kontakt
  • WYPASY
  • Statystyki
  • Byczy Ekwipunek
  • O BYKU
  • BYCZE ZDOBYCZE
  • BLOG

Góry Sulovskie - kwiecień 2018

Statystyki
​Max wyskość
Przewyższenia
Ilość km
Kecka
​823m
+/- 1197
25,9km

Relacja
Czy można w ciągu zaledwie dwóch godzin dostać się ze Śląska w bardzo ładne i niezatłoczone góry, w dodatku nieznane przez większość Polaków?
A jakże ! I wiele takich jest ! Trzeba tylko chcieć ;-). Mam na myśli w tym przypadku odwiedzone dziś Góry Sulovskie. 
Nie byłem tym razem akurat w najbardziej reprezentatywnym zakątku tego pasma, czyli w  "skalnym mieście" ale i tak było wspaniale. 
Przy okazji zahaczyłem Żylińską Pahorkatinę i zwiedziłem kilka słowackich miejscowości oraz ruiny zamku. 
A jak to było?
Pobudka 4 rano. Wyjazd 4:30 :-). W Rajeckich Teplicach zameldowałem się przed 7. Start 7 :-).
Bezpłatny parking znajduje się na początku miejscowości i trafiło się akurat tak, że to miejsce planowanego zakończenia pętli.
Początkowo trasa przebiegła przez kurort. Potem, żółtym szlakiem wzdłuż rzeki Rajcanka, leśnymi ścieżkami i pastwiskami do miejscowości Zbynov.
Dalej już bardziej górzyście i ładnie widokowo do Sedla Patuch. Tam już zmiana koloru cesty na zielony i huzia do góry. 
Od wspomnianego Sedla do Sedla Rohacskiego przytrafiło mi się  ponad 20 wierzchołków. Ciągłe interwały - góra/dół pośród skał i panoram widokowych. Dla mnie bomba i niezły fizyczny wycisk. Najwyższy z odwiedzonych tam szczytów to Kecka - 822m n.p.m. Z Przełęczy Rohackiej ruszyłem niebieskim szlakiem na dół. Kolejna odwiedzona miejscowość Podhorie i dalej kierunek - ruiny zamku Lietava. Bardzo fajny punkt widokowy. Wstęp do środka za darmochę, na własną odpowiedzialność. Spoko :-).
Z zamku zielonym szlakiem zszedłem do miejscowości Lietavska Svinna. Tam miałem nadzieję na jakiś otwarty sklep, ale pod tym względem tego dnia miałem pecha. Kofola musiała poczekać ;-).
Ze Svinnej wciąż zielonymi znakami wgramoliłem się, w przygrzewającym już mocno słońcu na Skalky skąd zszedłem do samochodu. 
Cóż. Wiosna. Zero śniegu, zero błota, pełno kwiatów i pojawiająca się zieleń. Z początku trochę wietrznie, ale po południu zrobiło się bardzo ciepło. 
Fajna, zróżnicowana i długa pętla. Mnóstwo widoków i skał. Trochę jak w Pieninach czy Rudawach Janowickich, z tym że prawie bez ludzi ( nie licząc zamku). Godne polecenia to miejsca. Ja osobiście jestem bardzo zadowolony z wycieczki. Forma też niezła. 
Ps. kofola kupiona po drodze i od razu wypita + 2l zapasu do domu. 


Obraz

kecka.gpx
File Size: 69 kb
File Type: gpx
Pobierz plik

Wspierane przez Stwórz własną unikalną stronę internetową przy użyciu konfigurowalnych szablonów.
  • indeks
  • Strona Główna
  • Menu
  • NEWS
  • Kontakt
  • WYPASY
  • Statystyki
  • Byczy Ekwipunek
  • O BYKU
  • BYCZE ZDOBYCZE
  • BLOG