Banikov, Tri Kopy - czerwiec 2011
|
Statystyki
Relacja
Dziś w końcu po ponad miesięcznej przerwie od gór miałem okazję podładować baterie. Udało się wszystko tak jak zaplanowałem.
Skład - Ja i Marcin. Trasa jaką przebyliśmy to: -Rohacka Dolina -Adamcula -Dolina Spalona - Główna grań od Banikovskego Sedla po Smutne Sedlo - Smutna Dolina - Rohackie Plesa i reszta od wlotu Spalonej tak jak na początku. Pogoda w kratkę. Było cały dzień pochmurno, przez około 40% czasu padała mżawka, wyżej śnieg i raz grad. Słońce wyszło tylko kilkakrotnie, ale widoków mimo to mieliśmy wystarczająco żeby nacieszyć oczy i pocykać trochę fotek. Ludzi prawie brak. Wrażenia ze szlaku? Super – odcinek graniowy rewelacja. Poza tym Dol. Spalona bardzo ładna, Smutna (zdania nie zmienię – cudowna). Rejon Rohackich Stawów też super. Na sam koniec pogoda się poprawiła, ale jak tylko weszliśmy do samochodu, to z nieba puściła się pompa. |
Fotki Marcina
| ||||||||


















































