Na wypasie czyli: BYK W GALOPIE
  • indeks
  • Strona Główna
  • Menu
  • NEWS
  • Kontakt
  • WYPASY
  • Statystyki
  • Byczy Ekwipunek
  • O BYKU
  • BYCZE ZDOBYCZE
  • BLOG
  • Jastrzębie, Krucze, Stołowe

Mała Fatra - luty 2018

Statystyki
Max wyskość
Przewyższenia
Ilość km
Dzień
Chata pod Suchym
​1069m
+ 752m
- 48m
6,7km
1 dzień
Prawie na Małym Krywaniu
​1625m
​
+759m
- 1464m
19,3km
2 dzień

Relacja
Nie ma na co narzekać :-).
Plany górskie na ferie zrealizowane w 100%. 
Po jakże udanym wyjeździe z dziewczynami w Beskidy, przedeptałem jeszcze z Bacą kawalątek ulubionej Małej Fatry. 
Jak to było chronologicznie? 
Start około południa, w sobotę 03.02.2018r z Nedzbudskiej Lucki. 
Lekki mrozik, pułap chmur około 700m n.p.m
Cel Chata Pod Suchym, ewentualnie szczyt Suchego. 
Kwestia była taka, że dwa dni wstecz próbowaliśmy zarezerwować nocleg w w/w schronisku.
Formularz wysłany, potwierdzenia ze strony schroniska jednak brak.
Próbowaliśmy dzwonić, pisać maile - nic. Cóż więc - idziemy i zobaczymy na miejscu jak się sprawy mają. 
Pierwszą atrakcją czerwonego szlaku był oczywiście Stary Hrad. 
Są to kultowe ruiny zamku, z których rozpościera się rewelacyjny widok na Małą Fatrę Lucanską i wijący się w dole Vag. 
Poza tym, mogłaby być to świetna miejscówka na nocleg i ognicho. Trzeba to kiedyś przemyśleć. 
Dalej ostro do góry i cały czas tak samo, praktycznie aż do samego schroniska. 
W środku pani spytała czy była robiona rezerwacja :-). 
Przytaknęliśmy, po czym podaliśmy dane rezerwującego. To wystarczyło. Nocleg zaklepany. 
Padł mało ambitny pomysł aby tego dnia nie robić już nic i tak też uczyniliśmy. 
Resztę czasu spędziliśmy na wygrzewaniu się przy piecu i na gadulcu. 
Dzień drugi - pobudka 7 rano. 
Szybkie śniadanie i huzia do góry. 
Szlak od razu ostro prostopadle do poziomic. Cały cholerny czas tak samo tęgo pod górę. 
Coraz więcej śniegu, coraz gorsza widoczność. 
Po około 1h20min zameldowaliśmy się na Suchym.
Żeby iść dalej trzeba przecierać trasę po grani. Jeśli były jakieś ślady, to dawno zostały zawiane. 
Widoczność kilkanaście metrów. W pewnej chwili pokazała się z nad chmur tarcza słońca, ale niestety zrobiła nam niestety tylko  złudne nadzieje. 
Po drodze przeł. Vrata, Biele Skaly, Straceniec i przeł. Priehyb. Idąc dalej widoczność coraz gorsza oraz zacinający lodowy deszcz. Atrakcji przybywa. Im bliżej do szczytu, tym gorsze warunki. 
W pewnej chwili GPS pokazał, że przeszliśmy już za Mały Krywań i idziemy dalej główną granią na wschód. 
Wróciliśmy się. Szczyt około 50m od nas. Takiego wała. Widoczność max do 2m. Gdzie by się nie ruszyć tam pozorny nawis śniegu. Własne ślady zrobione kilkanaście minut temu zawiane. Kręcenie się w kółko i stawianie bardzo ostrożnych kroków żeby gdzieś w dół nie odjechać. Nie ma co.
Podjęliśmy decyzję o powrocie. Trochę trzeba było pogłówkować gdzie i powolutku zeszliśmy na Priehyb.
Tam również warunki jak pod Krywaniem. Zaczęły się poszukiwania niebieskiego szlaku. Po około 20 minutach kluczenia znaleźliśmy znaki. 
GPS mimo, że trochę ześwirował okazał się nieoceniony. Chwilę później natknęliśmy się na grupę Słowaków idących do góry. Tym samym, po ich śladach skierowaliśmy się na dół do Doliny Kur, skąd żółtym szlakiem magistralnym wróciliśmy do samochodu. 
Podsumowując: 
Mała Fatra wiele oblicz ma :-). 
Tym razem typowo zimowe i srogie. 
Zdjęć mało i tylko z niższych partii bowiem wyżej nie było czego fotografować.
Mimo takiego przebiegu wydarzeń wypad udany. Pierwszy dzień rozgrzewka i rekreacja. Drugi dzień - nie byle jakie prawie 20 kilometrów. 
Całkiem fajnie! 

1 dzień
Obraz

2 dzień
Obraz

1 dzień


1 dzień - fotki Bacy


2 dzień


2 dzień - fotki Bacy


chata_pod_suchym.gpx
File Size: 49 kb
File Type: gpx
Pobierz plik

małykrywań.gpx
File Size: 172 kb
File Type: gpx
Pobierz plik

Wspierane przez Stwórz własną unikalną stronę internetową przy użyciu konfigurowalnych szablonów.
  • indeks
  • Strona Główna
  • Menu
  • NEWS
  • Kontakt
  • WYPASY
  • Statystyki
  • Byczy Ekwipunek
  • O BYKU
  • BYCZE ZDOBYCZE
  • BLOG
  • Jastrzębie, Krucze, Stołowe